56-letni Shelton Sterwart poślizgnął się w drodze do pracy w 1998. Dozorca zapewniał, że widział wcześniej odchody leżące na schodach metra. Mimo to, nie udało mu się uniknąć wypadku. Sterwart przewrócił się. Odniósł obrażenia szyi i pleców.
Shelton pozwał miasto Nowy Jork. Dopiero teraz sprawa zakończyła się pomyślnie. Sąd przyznał mężczyźnie 7.6 miliona dolarów odszkodowania. Sumę obniżono jednak o 20 %.
Miasto będzie musiało zapłacić Sterwartowi nieco ponad 6 min dolarów . Uznano bowiem, że 20% odpowiedzialności spoczywa na samym poszkodowanym, ponieważ nie ominął odchodów, które wcześniej zauważył.
Mamy wrażenie, że takie rzeczy zdarzają się tylko w USA...