Okazało się, że alkohol dostał się do organizmu 40-kilogramowego psa w dość nietypowy sposób - labrador pożarł pół kilo surowego ciasta drożdżowego i padł ofiarą procesu fermentacji - doniosła w poniedziałek gazeta "Oberoesterreichischen Nachrichten".
Labrador szybko wytrzeźwiał. Myśliwy, do którego należy pies niezbyt przejął się całym incydentem. - Złośliwi mówią, że myśliwi często są pijani. W moim przypadku chodzi jednak o psa - powiedział.