Absurdalny donos na 5-latka
Podczas odprawy 5-latek i jego mama zostali poinformowani, że nie mogą odlecieć, gdyż Matthew Gardner widnieje na liście poszukiwanych przestępców.
Pracownicy lotniska wezwali odpowiednie służby rządowe. Funkcjonariusze przybyli na miejsce i... sprawdzili, czy przedszkolak nie stanowi zagrożenia dla innych. Chłopiec został przeszukany - na wypadek gdyby chciał przemycić na pokład samolotu niebezpieczne narzędzie. Gdy przestraszona matka chciała przytulić synka, kazano jej się nie zbliżać!
Funkcjonariusze przeszukali także matkę Matthew, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie przechwyciła od niego broni lub innych niebezpiecznych narzędzi lub materiałów. Zobacz relację! Na szczęście po długiej i nieprzyjemnej kontroli matka i syn mogli wsiąść na pokład samolotu.
USA szuka terrorystów nawet wśród przedszkolaków?
To nie jedyny taki przypadek. Gdy wiadomość ta pojawiła się na blogu boinboing.net, odezwał się inny pokrzywdzony rodzic., który opisał historię swojego 5-letniego syna.
Okazuje się, że mały Sam Adams także widnieje na liście poszukiwanych przestępców. Za każdym razem, gdy rodzice zabierają go w podróż samolotem, pracownicy lotniska wzywają służby bezpieczeństwa, które dokładnie przeszukują chłopca i jego rodziców. A co gorsza, traktują te kontrole śmiertelnie poważnie!
Od razu przypomniał nam się inny amerykański absurd, czyli aresztowanie 10-latki za krojenie jedzenia nożem!