Wibrator wywołał alarm bombowy

Zaczęło się niewinnie. W jednym z bloków w szwedzkim Goeteborgu sprzątacz znalazł podejrzaną paczkę i zawiadomił policję. Paczka  buczała. 
Policja
W Polsce coś takiego by się nie zdarzyło (fot. AG)

Policja wolała nie ryzykować i do dziwnej, buczącej, wibrującej i drgającej paczki od razu wysłano saperów. Zagrożony obszar odcięto kordonem policji, a pakunkiem zajął się specjalny robot.

W środku nie było bomby. Kamery policyjnego robota pokazały... włączony wibrator na baterie. Na razie nie wiadomo, kto zostawił paczkę.

Więcej o: