Dalej było coś o nietypowym prezencie bożonarodzeniowym i dwóch nagich, stęsknionych kobietach - podaje agencja Reutera. - Nie trać czasu, przyjdź goły - zachęcała autorka żartu. Sms dotarł do 31-letniego mieszkańca Manawatu. Gdyby obca osoba napisała ci takiego smsa, uwierzyłbyś? No właśnie. A adresat uwierzył!
31-latek ruszył do wskazanego domu, rozebrał się w ogródku , wrzucił ubranie przez otwarte okno i zapukał do drzwi.
Ale to nie był ten dom. Właściciel nie zauważył śmieszności sytuacji i zadzwonił na policję. Funkcjonariusze aresztowali zdezorientowanego mężczyznę pod zarzutem nieuprawnionego przebywania na prywatnej posesji.
Namierzono również autorkę smsa. Kobieta była podejrzana o użycie telefonu w nielegalnym celu. Dzięki "nieposzlakowanej opinii" para uniknęła oficjalnych zarzutów. Nagi mężczyzna, któremu drzwi otwiera wkurzony właściciel, a nie dwie piękne (i chętne) kobiety? To bezsprzecznie wpadka roku!