Nie chciał wyjść z imprezy, więc... połknął klucz

Chris Foster, student Bournemouth University, poszedł na studencką imprezę. Gdy znajomi uznali, że wypił już za dużo, chcieli odprowadzić go do pokoju. Zdesperowany chłopak w proteście... połknął klucz. Następnego dnia zupełnie o tym zapomniał - informuje brytyjski dziennik "The Daily Telegraph".  
Fot. za spluch.blogspot.com

Dzień po imprezie Chris obudził się na sofie kolegi, organizotora zabawy. Z poprzedniego wieczora pamiętał niewiele. W drodze do domu zorientował się, że nie ma klucza...

Znajomy opowiedział mu o całym zajściu. O alhoholu i połkniętym kluczu, o tym, że inni goście próbowali go uratować: kolega Matt Taylor usiłował wyciągnąć przedmiot z jego gardła , inni przygotowali mu wodę z solą - na wymioty. Bez skutku.

- To niemożliwe - pomyślał Foster. Był przekonany, że kolega robi sobie z niego żarty. Jednak wkrótce po tej rozmowie, Chris poczuł pieczenie w gardle i potworny ból brzucha. Koleżanka zawiozła go do szpitala.

Lekarze zrobili konieczne badania, w tym prześwietlenie. - Byłem zszokowany, gdy pierwszy raz zobaczyłem klucz w moim brzuchu , jednak po chwili nie mogłem przestać się śmiać, nawet lekarze chcichotali - powiedział Foster.

Jak dodał, operacja nie była konieczna. - Lekarze powiedzieli, że klucz zostanie wydalony "drogą naturalną". I rzeczywiście, 31 godzin później chłopak odzyskał utracony przedmiot...

Chris z odzyskanym kluczem:

KONKURS NA NAJFAJNIEJSZĄ NADESŁANĄ WIADOMOŚĆ MIESIĄCA! Znalazłeś w sieci coś fajnego? Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Masz śmieszne zdjęcia? NAPISZ!

Więcej o: