Poranek trzy tygodnie temu wypełniały Kellyann te same czynności, co zwykle. Szykowanie starszego syna do przedszkola, ubieranie młodszego, poranna toaleta. Jak zwykle w pośpiechu. Benowi wystarczyła chwila nieuwagi zabieganej mamy , żeby włożyć zakrętkę tubki z pastą do zębów do umywalki i odkręcić kran. Niczego nieświadoma kobieta szybko ubrała synów i odprowadziła 4-letniego Jadyna do przedszkola. Po powrocie czekała ją bardzo przykra niespodzianka.
- To było okropne. Woda spływała ze ścian w salonie, a w kuchni zawalił się sufit - wspomina kobieta. Rezolutny chłopiec miał odmienne wrażenia. - Mamo, pada deszcz - stwierdził radośnie.
Kellyann nie wini syna za powstałe szkody. - Jestem pewna, że nie chciał zalać domu. A przynajmniej mam taką nadzieję - mówi. Jednak z powodu wysokich rachunków za remont kolejny raz musiała przełożyć planowany na sierpień ślub z Markiem Facchinim, z którym jest zaręczona od 10 lat. - Za każdym razem, gdy planujemy wesele coś się dzieje - dodaje ze smutkiem pechowa kobieta.
KONKURS NA NAJFAJNIEJSZĄ NADESŁANĄ WIADOMOŚĆ MIESIĄCA! Znalazłeś w sieci coś fajnego? Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Masz śmieszne zdjęcia? NAPISZ!
Wszystkich kandydatów do zwycięstwa znajdziesz TUTAJ >>