Marie Yerdon, nauczycielka ze szkoły podstawowej Lura Sharp, stwierdziła, iż obecność chłopca sprawia, że szkolne komputery się psują.
- Inny uczeń siadał do tego samego komputera i wszystko było w porządku. Ale jeśli Joe przy nim usiadł, zaczynały się dziać bardzo dziwne rzeczy - powiedziała kobieta.
Nie wiadomo jeszcze dlaczego komputery "wariują" w obecności 12-latka.