Byłam głupia...
- Byłam głupia i naiwna - powiedziała organizatorka imprezy po tym, jak grupa pijanych nastolatków zdemolowała dom jej rodziców. Jak się okazało dziewczyna przed imprezą rozwiesiła w szkole plakat informujący o urodzinowym przyjęciu. Tym samym zaprosiła do siebie wszystkich uczniów. Spodziewała się, że zjawi się około 300 osób. Jednak jeden z gości zadzwonił do radia BBC ...
- To było przerażające. Nagle pojawił się tłum ludzi, jakbyśmy organizowali festiwal rockowy - stwierdziła w rozmowie z BBC matka dziewczyny, Rebecca Brooks.
- Ludzie wchodzili do środka przez wybite okna, zniszczyli bar, skakali po stołach, dopóki się nie złamały. Jeden chłopak usiłował oderwać drzwi od lodówki. Spodziewałem się, że w którymś z pokoi znajdę ciało - opowiadał mąż Rebecci.
Będzie pozew?
- Pozwę stację - deklaruje matka dziewczyny. Co BBC ma na swoją obronę? - Nie podaliśmy dokładnego adresu imprezy - powiedział przedstawiciel stacji.
Zastanawia nas jedno: Czy Corey Delaney , organizator najsłynniejszej imprezy-demolki miał z tym coś wspólnego? Jak pisaliśmy niedawno, chłopak planował wyjazd do Wielkiej Brytanii...
Jak wygląda dom po demolce? Zobacz relację telewizji BBC .