Władze lotnicze twierdzą, że główne drzwi dla pasażerów odpadły od kadłuba małego, biznesowego odrzutowca w czasie startu. W momencie wypadku samolot zdążył już oderwać się od ziemi.
Mike Fergus , rzecznik Federalnego Urzędu Lotniczego (FAA) nie potrafił określić, na jakiej wysokości znajdował się samolot, kiedy pilot podjął decyzję o powrocie na ziemię. Nie wiadomo również, ile osób znajdowało się na pokładzie samolotu, ale może on pomieścić 20 pasażerów. Jedno jest pewne - mieli oni dużo szczęścia .
We wtorek FAA ma przeprowadzić śledztwo i zbadać przyczyny wypadku. Właścicielem odrzutowca jest firma WFP Investments z siedzibą w Snowmass Village. W poniedziałek w godzinach popołudniowych nikt nie odbierał telefonów biurze firmy, aby udzielić wyjaśnień w tej sprawie - poinformowała agencja AP.