Brytyjczycy mszczą się na ministrze finansów

Właściciele pubów zabronili mu wstępu po kolejnej podwyżce podatków od alkoholu i papierosów.  

Alistair Darling , kanclerz skarbu w brytyjskim rządzie nie ma lekkiego życia. Troska o finanse Jej Królewskiej Mości to niełatwe zadanie. W dodatku trzeba cały czas liczyć się ze sprzeciwem społecznym wobec swoich decyzji. Czasem ten sprzeciw może przybrać bardzo dotkliwe formy...

Minister zdecydował się podnieść akcyzę na alkohol oraz papierosy. Właściciele pubów, którzy takie podwyżki zawsze odczuwają najmocniej powiedzieli: dosyć! Ponieważ nie są w stanie zmienić decyzji ministra Darlinga, postanowili zemścić się na nim bezpośrednio i... zakazali mu wstępu do swoich pubów .

Pierwszy był właściciel pubu w rodzinnym mieście Darlinga, Edynburgu. Po tym kolejne lokale lawinowo ustanawiały zakaz wstępu dla znienawidzonego ministra . Niektóre wieszają u siebie zdjęcia kanclerza skarbu razem z podpisem "zakaz wstępu". Dzięki internetowi nakręcona została akcja, mająca na celu uniemożliwić Darlingowi wstęp do jakiegokolwiek pubu w kraju.

- Wszyscy odczuwają skutki wzrostu akcyzy. (...) Nic dziwnego, że puby nie chcą pozwolić kanclerzowi na piwo - skomentował całą sprawę David Cameron, lider konserwatywnej opozycji w brytyjskim parlamencie.

Kto wygra w tym pojedynku? To zależy od tego, jak bardzo pan Alistair Darling lubił chodzić do pubów...

Więcej o: