- Mężczyzna pomylił nagrania i po programie religijnym puścił film erotyczny - donoszą dzisiaj australijskie media. Do incydentu doszło wczoraj w stacji Tahiti Nui. Trzyminutowy fragment filmu dla dorosłych telewizja pokazała wczesnym popołudniem.
- Nas to nie śmieszy. Technik, który zawinił w tej sytuacji, został zawieszony - stwierdził Ives.
Winowajca, nagrywając materiał z Paryża , na chwilę przełączył program na kanał porno. Nie zauważył, że wszystko się nagrywa. Mężczyznę przykładnie ukarano - nie dostanie tygodniowej pensji.