Zdenerwowany burmistrz zaatakował Jamesa Bonda

Agent 007 ma nowego Wroga Numer Jeden. Jest nim burmistrz małego chilijskiego miasteczka, Carlos Lopez, któremu bardzo nie spodobała się idea kręcenia filmu o Bondzie.  

- Wkurzył się, wdarł się na teren prywatny i zajechał drogę Bondowi , którego gra Daniel Craig . Intruza natychmiast zatrzymano. Sprawa trafiła do prokuratury - opisuje oficer policji z Baquedano.

Dlaczego Lopez zdecydował się na desperacki atak? - Wysyłanie sił specjalnych i armatek wodnych do miasteczka, które ma zaledwie 1000 mieszkańców, przypomniało mi czasy Pinocheta. Nie można zakazywać ludziom chodzić po ulicach z powodu jakiegoś filmu - wyjaśnia burmistrz.

Lopeza zdenerwował również fakt, że terytorium Chile w filmie "Quantum Solace" będzie udawało Boliwię.

Atak bardzo zaskoczył filmowców. - Ten pan prawie rozjechał policjanta , który pilnował planu - podkreśla rzeczniczka producenta. Czy James Bond to wytrzymał?

Więcej o: