Najdziwniejsze umowy o dostarczaniu internetu

Firmy podłączające do sieci dbają o swoich klientów. Czasem jednak muszą się przed nimi zabezpieczać przez bardzo oryginalne zapisy w umowach...  
Klawiatura Fot. Agencja Wyborcza.pl

Często umowy z dostawcami internetu zawierają bardzo interesujące klauzule . Służą one po prostu zabezpieczeniu interesów samego dostawcy. Większość jesteśmy w stanie zrozumieć, lecz część jest dosyć dziwna ...

Oto krótka lista ciekawych zapisów w umowach:

- dostawca internetu nie jest właścicielem internetu i nie zarządza nim (Verizon)

- firma nie odpowiada za treść stron internetowych ani otrzymywanych przez klienta wiadomości (Verizon)

- zakaz pisania na forach postów, które mogą kogoś urazić. Biorąc pod uwagę jak wyglądają niektóre fora jest to prawie niewykonalne (AT&T)

- zakaz zmiany czegokolwiek w temacie otrzymanej wiadomości przed przesłaniem jej dalej. Podobno ma to chronić przed spamem... (Charter Communications)

Skąd w umowach biorą się te pomysłowe punkty?

- Zdarza się, że ludziom wydaje się, że wszystko co widzą w przeglądarce pochodzi bezpośrednio od naszej firmy . Na szczęście coraz więcej osób rozumie, że tak nie jest - mówi rzecznik prasowy Verizon, pani Bobbi Henson.

Sprawdź więc dokładnie swoją umowę! Może też masz tam coś ciekawego?

Więcej o: