Chcieli aresztować handlarzy narkotyków, ale pomylili domy

Brytyjska policja zamiast do domu groźnych przestępców, z hukiem wkroczyła do mieszkania statecznej kucharki szkolnej. Wpadkę opisał brytyjski dziennik "Daily Mail".  
Fot. za www.dailymail.co.uk
Fot. za www.dailymail.co.uk

Kathleen Oldham właśnie rozkoszowała się smakiem porannej kawy, kiedy szyba w oknie jej domu została wybita, a do środka wpadło sześciu uzbrojonych po zęby policjantów . Kompletnie zaskoczona kobieta patrzyła oniemiała na niespodziewanych gości, ubrana jedynie w koszulę nocną i szlafrok.

Funkcjonariusze jednostki ds. narkotyków opuścili dom kobiety równie szybko, jak tam wtargnęli. - Przepraszamy kotku, zły dom - tylko te słowa usłyszała Kathleen Oldham z ust policjantów. Bardziej rozmowna od sześciu groźnie wyglądających funkcjonariuszy była ich koleżanka, która została na miejscu zdarzenia i wyjaśniła kobiecie całą sytuację.

58-letnia Oldham w ramach przeprosin otrzymała od policji bukiet kwiatów . Wkrótce w jej domu pojawili się również robotnicy, którzy zajęli się naprawą okna. W czwartek policja oficjalnie przeprosiła kobietę za pomyłkę.

- W ramach trwającej akcji skierowanej przeciwko przestępcom związanym z handlem narkotykami, policjanci wkroczyli do złego domu - oświadczył rzecznik policji. - Aby zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości, badamy, gdzie został popełniony błąd - dodał.

Więcej o: