Uniwersytet w Oksfordzie jest jedną z najbardziej znanych i poważanych szkół świata. Kształcą się tam tylko najwybitniejsi studenci. Okazuje się, że są to ludzie dobrzy nie tylko w nauce, ale też w imprezowaniu !
Jak podaje brytyjski dziennik "The Times", nawet 10 tys. funtów zapłacić mogą studenci, którzy na Facebooku umieścili zdjęcia z imprez. Strażnicy uczelnianej dyscypliny ścigają młodych ludzi, którzy dopuszczają się "nieprawidłowych zachowań" . Kary dotyczą zazwyczaj tradycyjnego sposobu świętowania zdania egzaminów zwanego "trashing". Szczęśliwi studenci oblewają się szampanem, jajkami, mąką i różnymi innymi dziwnymi substancjami.
Martin McCluskey, przewodniczący samorządu studentów Oksfordu przyznaje, że "trashing" wymknął się spod kontroli . - Szczególnie, gdy do arsenału weszło np. kocie jedzenie . Jednocześnie trzeba sobie zdawać sprawę, że nasza uczelnia jest jedną z niewielu na świecie, które może na swoich studentów nakładać tego typu kary - dodaje McCluskey.
W 2004, gdy pierwsze grzywny były przyznane, otrzymało je jedynie 14 osób. Od tego czasu liczba ta wciąż rośnie. W tym roku ukarano rekordową liczbę osób , właśnie dzięki poszukiwaniu winnych przez internet. Musieli oni zapłacić od 40 do 500 funtów za jedno wykroczenie.
Pozostaje tylko czekać, kiedy polskie szkoły zaczną przeszukiwać Naszą Klasę , Grono i MySpace...