- Pracownicy banku w Fort Worth od razu uznali, że Fuller jest podejrzany. Nie bez znaczenia było dziesięć zer na czeku, który chciał spieniężyć - relacjonuje policja. Jedna z kasjerek wezwała funkcjonariuszy, a ci zatrzymali pomysłowego 21-latka pod zarzutem fałszerstwa i posiadania narkotyków.
Mężczyzna tłumaczył, że czek na astronomiczną sumę wręczyła mu matka jego dziewczyny. - Miałem założyć wytwórnię płytową. Pieniądze były mi potrzebne na jej rozruch - wyjaśniał. - Nie dawałam mu żadnego czeku! To bzdura ! - zaprzeczyła kobieta, z którą skontaktowali się pracownicy banku.
Fuller wyszedł na wolność po zapłaceniu 3750 dolarów kaucji. W gotówce.