Jak do tego doszło? 42-letni Amerykanin, skręcając we własny podjazd, zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. - Żona Hilla usłyszała pisk hamulców i huk i wybiegła z domu. W środku zostawiła włączoną kuchenkę, na której przygotowała obiad - relacjonowała policja.
W ciągu kilku minut dom stanął w płomieniach. Strażacy, którzy zostali wezwani do wypadku, musieli zająć się pożarem .
Justin Hill wyszedł ze szpitala jeszcze w piątek. Czekała na niego ruina domu, wrak samochodu i... mandat za spowodowanie wypadku.
Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS !