- Do niefortunnego incydentu doszło na moskiewskiej ulicy Kuusiniena około godziny 16.30. Transporter opancerzony BMD-4 stanął w płomieniach - donosi serwis newsru.com. Najprawdopodobniej zawinił nieszczelny przewód paliwowy: paliwo wyciekło na rozgrzany silnik, do wybuchy wystarczyła iskra.
- Eksplozja wywołała sporą konfuzję wśród eskortujących maszynę żołnierzy - podkreśla na forum złośliwy internauta, który mieszka na ósmym piętrze i "z balkonu ma doskonały widok na ulicę Kuusiniena".
- Nikomu nic się nie stało, ogień udało się szybko ugasić, a uszkodzony transporter błyskawicznie odholowano - podają rosyjskie źródła. Niestety, mieszkający na ulicy Kuusiniena internauci wykazali się dużym refleksem i zdążyli zrobić zdjęcia. Miało być tak:
= A skończyło się tak: