Ukradł reklamę i zażądał za nią trzech piw okupu

I w Międzyrzeczu zdarzają się czasem głupie historie. Taką refleksję nasunęła nam historia pewnej kradzieży...   
Sąd przyznał Basiewiczowi najwyższe odszkodowanie przewidziane w ustawie o represjonowanych
Fot. AG

Policja z Międzyrzecza zatrzymała 25-latka, który z jednego z tamtejszych marketów ukradł reklamę z wizerunkiem piłkarza, a za jej zwrot zażądał okupu w postaci... trzech piw.

Złodziej wyniósł reklamę przedstawiającą naturalnej wielkości piłkarza. W sklepie zostawił kartkę z numerem telefonu komórkowego i propozycją zwrotu "piłkarza" w zamian za trzy piwa . Kierownictwo sklepu, po przemyśleniu sprawy, powiadomiło o tym policję.

Funkcjonariusz, podając się za pana Krzysia ze sklepu, umówił się na spotkanie z Pawłem J. Mieszkaniec Międzyrzecza stawił się na spotkanie w sklepie następnego dnia z reklamą pod pachą . Tam czekali na niego policjanci.

25-latek tłumaczył, że chciał napić się piwa, a kradzież reklamy traktował jako żart. Wyraził także skruchę. Sprawa trafi do sądu grodzkiego. Mężczyźnie grozi grzywna, kara aresztu lub ograniczenia wolności.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !

Więcej o: