Fotograf po 6 piwach przeskoczył nad Wielkim Kanionem

Robienie zdjęć często wiąże się z ryzykiem - wie to każdy fotoreporter. Ale ten mężczyzna jednym skokiem przeniósł poświęcenie dla najlepszego ujęcia do zupełnie innego wymiaru. Co prawda, był wtedy po sześciu piwach...  
fot. za pjlighthouse.com
fot. za pjlighthouse.com

Fotograf rozstawił swój statyw na niewielkiej skale, niemal kilometr nad dnem Wielkiego Kanionu. Fotografował spektakularny zachód słońca i szybko stał się obiektem zainteresowania wszystkich pozostałych turystów - pisze "Daily Mail".

- Zachód słońca mieliśmy gdzieś. Wszyscy patrzyli tylko na niego. Nikt nie wiedział, jak on właściwie dostał się na tę skałę. Zorientowaliśmy się dopiero, gdy słońce zaszło i postanowił wrócić - relacjonuje jeden ze świadków. Fotograf spakował sprzęt, wziął go pod pachę i... przeskoczył szeroką na półtora metra rozpadlinę, która dzieliła go od punktu widokowego.

- Nawet nie miał porządnych butów, tylko klapki - wspominają zszokowani turyści. Śmiałek w klapkach skoczył i trafił w stały ląd tylko jedną stopą. - Przez kilka sekund chwiał się, ale w końcu dał radę - opowiadają świadkowie. Wcześniej widzieli, jak fotograf relaksował się na skalnej kolumnie, opróżniając sześciopak piwa .

Wyczyn mężczyzny nagrał turysta z Holandii.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !

Więcej o: