Wpadka: japońscy celnicy zgubili walizkę z haszyszem

Jeden z podróżnych, którzy podczas weekendu przylecieli z Hongkongu do Tokio, otrzymał niecodzienny podarunek od celników - paczkę z haszyszem. Niestety, akcja zakończyła się wpadką, bo paczka gdzieś się zapodziała,  
Fot. AP

Paczuszka włożona do walizki przypadkowego pasażera miała służyć do szkolenia psa wykrywającego narkotyki. Rzeczniczka służby celnej przyznała dzisiaj, że pies stracił trop i walizka z haszyszem "gdzieś się zapodziała".

Przepisy wymagają co prawda, żeby do takiego szkolenia psów używać specjalnych walizek, ale - jak donoszą japońskie media - celnik, który zgubił haszysz przyznał, że nie raz korzystał z walizek pasażerów.

- Dotychczas pies zawsze potrafił znaleźć taką walizkę i stałem się zbyt pewny siebie - wyznał skruszony celnik. Rzeczniczka służby celnej zwróciła się z apelem, by "obdarowany" haszyszem pasażer jak najszybciej się zgłosił. Ale jakoś się nie zgłasza...

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS !

Więcej o: