Wpadka: ochrona lotniska oszukana przez 10-latka

Bardzo dużo mówi się o wysokich standardach bezpieczeństwa na lotniskach, szczególnie USA. Okazuje się, że żaden system ochrony nie jest idealny. Ten 10-letni chłopiec oszukał strażników i przedostał na do samolotu bez biletu... drugi raz! Dzieci są naprawdę pomysłowe!  

10-letni Amerykanin Semaj Booker z całą pewnością jest odważny i spostrzegawczy . Chłopiec obserwując pracę ochroniarzy lotniska Seattle bardzo szybko zauważył luki w systemie bezpieczeństwa. Postanowił je wykorzystać - przedostał się bez biletu aż do samolotu. No, prawie - został zatrzymany dosłownie kilka kroków przed wejściem na pokład.

Władze lotniska badają teraz jak chłopcu udało się wejść do samolotu w dobie walki z terroryzmem i super- szczegółowych kontroli podróżujących na lotniskach.

Nie jest to pierwszy raz gdy 10-latek oszukał całą obsługę lotniska. Podobny wyczyn udał się Semajowi rok temu. Wtedy chłopak wsiadł do samolotu bez biletu i poleciał do swojego dziadka w Teksasie. Dzień przed wylotem ukradł samochód i uciekał nim przed policją ulicami Waszyngtonu.

Tegoroczny wybryk Semaja może wpędzić go w poważne tarapaty . Gdy był sądzony za swoją pierwszą wyprawę, sędzia pozwolił mu nie wpisywać przewinień do akt i uniknąć kary. Pod jednym warunkiem - przez 12 miesięcy chłopiec musiał trzymać się z dala od kłopotów . Nie udało mu się.

Dla amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości mamy radę: chłopcu trzeba pomóc poradzić sobie ze swoją energią. Najlepiej zatrudniając go na lotnisku aby pilnował szczelności ochrony.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !

Więcej o: