Harry Kopenis dogonił i złapał 22-letnią złodziejkęm, która chciała go obrabować przy bankomacie w północnej Pensylwanii. Później Kopenis, z pomocą przyjaciela, przytrzymał kobietę do przybycia policji.
- Myślała, że pójdzie gładko . Nie spodziewała się, że ją złapię. Emeryci wcale nie są łatwymi ofiarami - powiedział później Kopenis.
- Okazało się, że sprawczyni już wcześniej była oskarżona o kradzież i aktualnie przebywała na zwolnieniu warunkowym - stwierdzili policjanci, którzy aresztowali kobietę.
Sam Kopenis przyznaje, że nie wie, jak udało mu się złapać złodziejkę. - Pięć lat temu przeszedłem zawał i zażywam masę leków - wyjaśnia mężczyzna, który w poniedziałek rano wybrał się do bankomatu. - Wziąłem 100 dolarów. Nagle pojawiła się ta kobieta, przewróciła mnie, zabrała pieniądze i uciekła - opowiada emeryt.
Całe zdarzenie widział Kevin Lamb, przyjaciel Kopenisa. - Od lat mam problemy z oddychaniem i jeżdżę na wózku, ale nie zostawiłem kumpla i razem rzuciliśmy się w pogoń - relacjonuje Lamb. Mężczyznom udało się dogonić kobietę. Kopenis rzucił się na nią, a Lamb złapał za nogę. - Nie miała szans - skwitował Lamb.