Chciał podnieść zapalniczkę - utknął w dziurze w chodniku

Palenie szkodzi. Przekonał się o tym ten mężczyzna z Południowej Walii, kiedy szedł ulicą i przypadkowo upuścił zapalniczkę. Przedmiot wpadł do dziury w chodniku. Walijczyk był tak bardzo przywiązany do zguby, że postanowił wyciągnąć ulubioną zapalniczkę - stopą. To go zgubiło.  

Pechowy mężczyzna wybrał najgorszy możliwy sposób. Źle ocenił rozmiary dziury, którą robotnicy wykuli w chodniku, żeby ustawić latarnię uliczną. 30 cm średnicy okazało się wystarczające, aby Walijczyk wpadł do niej, aż do ramion. Jednak okazało się za mało, aby wydostał się z pułapki o własnych siłach.

Natychmiast zebrał się tłum ponad 100 osób gotowych mu pomóc albo pośmiać się z niecodziennego widoku. Przez ponad dwie godziny mężczyzna tkwił w dziurze, czekając na pomoc strażaków. Przechodnie nie byli w stanie wyciągnąć go bez specjalistycznego sprzętu.

- Wszyscy staliśmy wokół tego biednego człowieka i mieliśmy niezły ubaw - opowiada gazecie ''Daily Telegraph'' jeden z gapiów, 29-letni Gareth Hughes. - On twierdzi, że włożył tam najpierw stopę, żeby wyciągnąć zapalniczkę i utknął. Bóg jeden wie, jak udało mu się tam wcisnąć - dodaje.

Na szczęście przybyła na miejsce straż pożarna wyciągnęła pechowca z dziury bez większych problemów. W czasie operacji w pobliżu czekała również karetka pogotowia, ale mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń. W przyszłości nie powinien już próbować podobnych sztuczek akrobatycznych . Naszym czytelnikom również je odradzamy .

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !

Więcej o: