Brian McConnel jest liderem obywatelskiej grupy o nazwie "Presidential Memorial Comittee of San Francisco". To z jego inicjatywy komitet zebrał już 12 tys. podpisów pod petycją o nadanie imienia prezydenta USA oczyszczalni ścieków.
Zakład obecnie nosi neutralną nazwę "Oceanside Water Pollution Control Plant". Czy to się zmieni? Okaże się w listopadzie, gdy wraz z głosowaniem nad następnym przywódcą Ameryki, obywatele San Francisco zdecydują o ewentualnej zmianie nazwy oczyszczalni.
Nietypowy pomysł ma oczywiście polityczne podłoże . - Bardzo ważne jest, aby pamiętać polityków w prawidłowym kontekście historycznym - mówi o swojej inicjatywie McConnel. I dodaje: - będziemy potrzebować 10 do 20 lat, aby posprzątać po tym prezydencie. Oczyszczalnia ścieków idealnie pasuje do tej sytuacji.
Lokalni działacze Partii Republikańskiej oczywiście są petycji przeciwni. Republikanin Patrick Dorinson posunął się nawet do stwierdzenia, że wstydzi się za swoje miasto.
Przeczytaj też o amerykańskich wyborach, w których wystartował sam Papa Smerf ! I inne niesamowite historie o politykach.
Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !