48-letnia Niemka Ingrid Schuettler zaprosiła jedną ze swoich koleżanek na herbatę i plotki. Nie mogła wiedzieć, że czeka ją prawdziwy kataklizm - koleżanka gadała non-stop przez prawie 30 godzin !
W końcu miarka się przebrała. Ingrid musiała wezwać policję, aby w uciszyć niesforną koleżankę.
- Po 30 godzinach i kilkunastu próbach wyproszenia przyjaciółki jedyną możliwą opcją pozostała nasza interwencja - powiedział rzecznik lokalnego komisariatu.
Gdy stróże prawa dotarli na miejsce, wystarczyła chwila aby rozmowna kobieta opuściła mieszkanie wycieńczonej Ingrid.
Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić?
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !