Robert Gailey, 79-letni naukowiec z Uniwersytetu Glasgow chciał po prostu pozbyć się chwastów z ogródka . Nie chciał ich po prostu ściąć kosiarką albo szczypcami. Uparł się, że użyje w tym celu "Weed Wand", ogólnodostępnego palnika ogrodowego.
- Wystrzeliło kilka iskier , i zanim się obejrzałem cały ogródek stanął w płomieniach - opowiada Gailey.
Nie był to niestety koniec kłopotów. Płomienie rozprzestrzeniały się tak szybko, że zagrożeni zostali także sąsiedzi naukowca. Palić zaczął się dom Stuarta i Phyliss McLean, dzielących płot z nieostrożnym ogrodnikiem.
- Mogę mieć ponad 70 lat, ale zareagowałem szybko . Straż pożarna błyskawicznie była na miejscu - kontynuuje opowieść Gailey.
Rzecznik prasowy lokalnej straży pożarnej przypomniał, że przy posługiwaniu się ogrodowymi palnikami, należy zachować szczególną ostrożność . Zgadzamy się!
ZNAJDZIESZ NAS TEŻ NA DESER.PL!
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !