Wakacje w pełni, nastrój i pogoda sprzyja dalszym i bliższym wyprawom. Grupka przyjaciół postanowiła popływać dla przyjemności łódką w okolicach Longhoughton w hrabstwie Northumberland w Wielkiej Brytanii.
Żeby się nie przemęczać dźwiganiem ciężkiej łodzi, mężczyźni wjechali na plażę jak najdalej się dało. Tam zostawili samochód i spokojnie wypłynęli na pełne morze . Jednak widok, jaki zastali po powrocie, nieco ich zaskoczył. Mimo że był do przewidzenia.
W czasie nieobecności turystów samochód terenowy, którym przyjechali na plaże, pochłonęły fale przypływu . Próby ratowania wozu, podejmowane przez przypadkowego świadka zdarzenia zakończyły się fiaskiem.
- Szczerze mówiąc, nie powinno ich tu w ogóle być. Nie powinni wjeżdżać tak daleko - powiedział Sandy Frater, właściciel pobliskiej farmy. Dodajmy, że nie jest to pierwszy tego typu wypadek. Jak widać, geniusz mistrzów parkowania ujawnia się nie tylko w zatłoczonym mieście.
Mistrz parkowania szuka wolnego miejsca
A jak już znajdzie, parkuje... na innych samochodach
Też widziałeś mistrzów parkowania na urlopie?
Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.