W jednym z domów w niemieckim mieście Simmern odbywała się głośna impreza . Ktoś z sąsiadów zawiadomił policję, która błyskawicznie zareagowała i przysłała dwóch funkcjonariuszy, aby uciszyli imprezowiczów - poinformował niemiecki serwis Spiegel Online.
Obaj policjanci nie mogli się spodziewać, że na miejscu sprawa wygląda o wiele gorzej. Jak poinformował rzecznik prasowy miejscowej policji, dziewczyna, która im otworzyła wzięła ich za... striptizerów ! Najprawdopodobniej stwierdziła, że ktoś postanowił zrobić jej niespodziankę i nieco urozmaicić imprezę .
- Nieporozumienie zostało bardzo szybko wyjaśnione i przywróciliśmy spokój. Nie zginęła nam żadna część munduru - powiedział jeden z policjantów.
Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.