Kanadyjczyk Peter Dushop miał wyjątkowe szczęście - udało mu się trafić zwycięskie liczby na loterii . 24-latek podjął zaskakującą decyzję. Jaką? Nie poszedł z kuponem po odbiór
tylko schował go w sejfie! O swoim szczęściu powiedział tylko matce.
-Czułem, że to najlepszy sposób . Potrzebowałem trochę czasu żeby to przemyśleć - powiedział Dushop w poniedziałek, gdy odbierał 3,5 miliona dolarów.
Młody milioner wykazał się ogromnym spokojem i opanowaniem - wygraną utrzymywał w idealnej tajemnicy przez okrągły rok. Jego własna dziewczyna dowiedziała się o górze pieniędzy z... telewizji. Jak sam wygrany przyznaje, ukrywanie tego przed nią było trudne. Powiedział jej jedynie, że "niedługo stanie się coś wielkiego".
- Akurat oglądaliśmy wiadomości. Kiedy pojawił się materiał o mnie, ona nie uwierzyła własnym oczom - opowiada bogacz.
Rok rozmyślań przyniósł Dushopowi pewne straty - chodzi o pieniądze, które uzyskałby po zdeponowaniu całej kwoty na koncie bankowym. Kanadyjczyk jednak nie żałuje. Planuje teraz wakacje , potem chce wrócić do pracy.
Jak komentuje Dushop: - Miło jest wygrać na przykład 1000 dolarów, ale 3,5 miliona zmienia całe Twoje życie...
CZYTAJ TEŻ:
Wygrał 140 mln dolarów i powiedział szefowi: Nara!
Nie powiedział żone o wygranej 600 tys. dolarów na loterii!
Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.