Wpadka: Polska restauracja ukarana za... sprzedawanie piwa w litrach!

Okazuje się, że w Anglii nie można kupić nawet pół litra piwa! Prohibicja? Nie, chodzi o zakaz używania systemu metrycznego. Brytyjczyk, który otworzył lokal z polską kuchnią i polskim piwem będzie teraz musiał zapłacić potężną grzywnę.  
20-latek kupił piwo i poczęstował nieletnie
Piwo

Brytyjczycy

są bardzo przywiązani do tego, co odróżnia ich od reszty świata. Zalicza się do tego anglosaski system miar . Dla wyspiarzy jest on tak ważny, że w niektórych przypadkach używanie metrycznego jest zakazane i karane grzywną! Ostatnią ofiarą tego surowego prawa jest właściciel lokalu "Polska Kuchnia", który podpadł sprzedażą piwa "Żywiec" w litrach . Nic Davison, pechowy restaurator musi teraz zapłacić 2 tys. funtów kary!

Davison otworzył restaurację wraz z Polką Krystyną Ciuraj w maju. Od początku piwo serwowane tam było w znanych nam dobrze szklankach o objętości 0,3 i pół litra. Od początku działania lokalu żaden klient nie miał problemów z tym sposobem podawania piwa. Teraz, po interwencji urzędników, właściciele mają 28 dni na wymianę szklanek.

Z większością produktów nie byłoby problemu, niestety dla Davisona, piwo jest wyjątkiem . Jak to możliwe? Z inicjatywy rządu brytyjskiego unijny wymóg stosowania systemu metrycznego w handlu nie dotyczy piwa. Trunek wpada więc pod prawo Wielkiej Brytanii, które wymaga stosowania anglosaskiego systemu miar.

W tych skomplikowanych meandrach prawa Nic Davison uzyskał pomoc organizacji "Męczennicy Systemu Metrycznego" , która walczy o prawo do używania dowolnego systemu miar przez handlarzy.

- To jest kompletnie bez sensu . Ktoś w urzędzie ewidentnie jest nadgorliwy. Ta sytuacja pokazuje jak bardzo głupie jest prawo - skarży się Davison.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Czy w tym lokalu podawali piwo o smaku... pizzy?

Amerykanin tak kochał ulubione piwo, że będzie w nim pochowany! Zobacz zdjęcia!

Jak idealnie nalać piwo do szklanki? Zobacz świetną instrukcję!

Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.

Więcej o: