Prezenter telewizyjny zostanie nowym premierem?

Rząd Wielkiej Brytanii zaprzeczył w środę, jakoby marnował pieniądze podatników na filmik, który miał być ripostą na niecodzienną petycję internautów. O co chodzi? Tysiące osób podpisało się pod prośbą o uczynienie znanego dziennikarza premierem Wielkiej Brytanii!  
Jeremy Clarkson
Fot. STUART WOOD BBC

Jej sygnatariusze domagają się, by kolejnym premierem został Jeremy Clarkson , popularny prezenter programów motoryzacyjnych, w Polsce znany jako autor książki "Świat według Clarksona" i programu "Top Gear".

W odpowiedzi na petycję , na oficjalnej stronie premiera Gordona Browna ukazał się filmik .

Kamera robi zbliżenie na drzwi siedziby premiera przy Downing Street 10, następnie wędruje przez galerię pełną portretów wcześniejszych premierów i zatrzymuje się na ostatnim z nich, z Clarksonem właśnie. Napis na dole: "Po dłuższym namyśle... może jednak nie ".

Zdaniem Partii Konserwatywnej, filmik to przykład marnotrawienia pieniędzy podatników .

Zdaniem rzecznika konserwatystów sytuacja pokazuje, "jak obce stały się laburzystom problemy zwykłych obywateli".

Rzecznik Browna bronił się, mówiąc, że filmik powstał w zaledwie pół godziny i miał być "żartobliwą odpowiedzią na żartobliwą petycję".

Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.

Więcej o: