Wygrał 7 mln funtów i... chce wrócić do pracy!

Każdy marzy o tym, żeby trafić szóstkę na loterii i powiedzieć szefowi ''Teraz to mi to Lotto!''. Carl Prance jest jednym z tych nielicznych szczęśliwców, którym się to udało. Teraz jego drugie marzenie też się spełniło: znowu wstaje o 5 rano i jedzie do pracy na kolei... jaguarem.  

50-letni szczęściarz z Cardiff w Wielkiej Brytanii wytrzymał 10 miesięcy nieustających wakacji. Luksus i podróże po całym świecie nie przyniosły mu jednak wystarczającej satysfakcji. W jego życiu brakowało... pracy .

Gdy razem z 5 członkami rodziny wygrał i podzielił się pierwszą ratą z 88 milionów funtów wygranych w październiku na loterii EuroMillion, natychmiast rzucił posadę kolejarza. Po 34 latach ciężkiej pracy przeszedł na zasłużoną emeryturę.

I odbył podróż swojego życia. - Pojechaliśmy do Grecji, na Gran Canarię, Teneryfę, do Hiszpanii. Ale po paru miesiącach aż mnie nosiło, żeby wrócić do pracy - opowiada Prance. - Ludzie mogą pomyśleć, że pieniądze przewróciły mi w głowie, ale ja pociągi mam we krwi - tłumaczy niespodziewaną decyzję.

Ze względów zdrowotnych 50-latek nie może wrócić do pracy maszynisty, ale brytyjska kolej nie opuściła wieloletniego pracownika w potrzebie i zaproponowała mu pracę w biurze. - Znowu pracuję przy pociągach, ze swoimi starymi kumplami - cieszy się mężczyzna. Jesteśmy pełni podziwu dla przywiązania maszynisty-szczęściarza do pracy.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ TEŻ:

Wygrali 1,4 mln i znają sposób na trafienie szóstki! Jaki?

David Sneath wygrał 136 mln dolarów i z hukiem rzucił pracę. Nie zamierza wracać.

Jak miło powitać kolegę po powrocie z wakacji? Może tak...

Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.

Więcej o: