Urodziła synka w samolocie

Tym razem zamiast ''chwil grozy'' pasażerowie lotu z Hong Kongu do Australii przeżyli chwile szczęścia, kiedy na pokładzie samolotu przyszedł na świat nowy obywatel Indii. Chłopiec i jego mama czują się dobrze.  
Fot. AP

29-letnia Paramjit Kaur wracała samolotem linii Cathay Pacific z Indii do męża, który przebywa w Adelajdzie na południu Australii. Ostatnim etapem podróży był przelot z Hong Kongu do Austalii . Plan lotu musiał jednak ulec zmianie, gdy kobieta nagle zaczęła rodzić. Na szczęście na pokładzie znajdowało się również aż czterech lekarzy.

Judith Hamel była jedną z osób, które pomagały odebrać poród . Według niej wszystko przebiegło bez problemu. - Mogliśmy się z tego śmiać, kiedy już było wiadomo, że wszyscy są bezpieczni - opowiada.

Jak tylko zaczął się poród, samolot zawrócił i wylądował na lotnisku w mieście Darwin w północnej Australii. Tam szczęśliwa Paramjit Kaur i jej mały synek zostali przewiezieni do szpitala. Chłopiec, który urodził 6 tygodni przed termin, waży 2,7 kg . Zarówno on, jak i jego mama czują się dobrze. Obojgu gratulujemy i życzymy wielu równie udanych podróży!

CZYTAJ TEŻ:

30-letnia Brytyjka urodziła na imprezie, bo... nie wiedziała, że jest w ciąży.

Mężczyzna, który urodził dziecko opowiada o porodzie.

Więcej o: