Wpadka: obrabował bank i... zapomniał kluczyków do auta

Prawie każdy zna to z własnego doświadczenia: strasznie się śpieszysz i nie możesz znaleźć kluczy. Złośliwość rzeczy martwych. Wyjątkowo dotkliwa, jeśli właśnie obrabowałeś bank...  
fot. AP
fot. AP

To właśnie przytrafiło się w piątek 47-letniemu Dexterowi Dwayne'owi Williamsowi z Arlington w USA. Wszystko miało pójść gładko. Mężczyzna wszedł do banku ok. godz. 18 i podał kasjerowi karteczkę z żądaniem pieniędzy. Policja nie poinformowała, czym Williams zagroził, ale zrobił to bardzo skutecznie.

Chwycił podane mu przez kasjera pieniądze i wybiegł z budynku tuż przed tym, jak pracownicy banku zamknęli wszystkie drzwi - poinformował rzecznik policji w Arlington, porucznik Blake Miller. Z łupem w ręku pognał do samochodu, który stał zaparkowany w pobliżu i już chciał odjeżdżać, gdy... przypomniał sobie o kluczykach , które zostały w banku.

- Widziałem, jak biegnie przez parking, wskakuje do samochodu, a potem znowu biegnie za centrum handlowe - relacjonuje Justin Dean, pracownik pobliskiej restauracji, który był świadkiem zdarzenia.

Williams daleko nie uciekł na piechotę. Policja zatrzymała go nieuzbrojonego, gdy ukrywał się za śmietnikiem w okolicy banku. Ale nawet gdyby udało mu się zwiać, funkcjonariusze nie mieliby większych problemów ze złapaniem przestępcy.

Mężczyzna okazał się wyjątkowo roztargnionym rabusiem i swoje żądania napisał na... odwrocie czeku, który zawierał wszystkie jego dane personalne. - To z pewnością nie jest najbardziej bystry przestępca, z którym mieliśmy do czynienia - stwierdził porucznik Miller.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Australijski premier jest potomkiem złodzieja bielizny. Czy jego przodek był równie sprytny?

Bardzo śmieszna wpadka włamywacza, który... utknął w oknie (zdjęcie).

Najdziwniejszy napad: rabuś zahipnotyzował kasjerkę - oddała mu pieniądze.

Więcej o: