Zobaczył w TV ojca... 5 lat po jego kremacji?

Nikomu nie życzymy takiego szoku: Mężczyzna myślał, że jego ojciec nie żyje od 5 lat. Pewnego dnia włączył telewizję i zobaczył... właśnie swojego tatę, który był gościem programu o zaginionych osobach. A wszystko przez wpadkę policji...  

Brytyjczyk John Delaney zaginął w 2000 roku. Trzy lata później policja odnalazła ciało, które zostało przez specjalistów zidentyfikowane jako pan Delaney. Rodzina dokonała kremacji ciała i zorganizowała ceremonię pożegnalną. Jak się miało okazać, policja bardzo się pomyliła w identyfikacji Johna...

Jak to się mogło stać? Pan Delaney ostatnie 8 lat spędził w domu opieki . 71-latek doznał utraty pamięci po wyjątkowo niefortunnym upadku. Został odnaleziony przez policję , która nie mogąc ustalić jego tożsamości umieściła Delaney'a w ośrodek pomocy społecznej, gdzie przebywał jako David Harrison. Pracownicy ośrodka próbowali bezskutecznie ustalić kim właściwie jest ich podopieczny.

Mogło się wydawać, że nigdy już nie będzie możliwe ustalenie kim naprawdę jest mężczyzna znany jako David. Aż pewnego dnia Renehan Delaney, syn Johna pewnego dnia przypadkowo włączył telewizor i natrafił akurat na program o zaginionych osobach. Wśród osób, których rodziny były poszukiwane był... jego ojciec! Renehan nie mógł uwierzyć własnym oczom. Udało mu się dotrzeć do domu opieki, w którym przebywał jego ojciec.

- Byłem w szoku. Od razu wiedziałem, że to mój tata. Wyglądamy bardzo podobnie, to było jak spoglądanie w lustro - powiedział Renehan.

Testy DNA potwierdziły, że John to zaginiony i "martwy" ojciec Renehana. Rodzina domaga się teraz przeprosin od policji i odszkodowania.

NIESAMOWITE:

Poleciał na wakacje i... został uznany za zmarłego!

Pomyłka policji: Zdemolowali przypadkowy dom, zostawili wiadomość na lodówce

Bardzo głupie: Zobacz NAJGORSZY portret pamięciowy

Więcej o: