Nowa Południowa Walia, jeden ze stanów Australii, nie ma szefa
. Dlaczego? Matt Brown zrezygnował bo kompromitującym go materiale zamieszczony przez największą Australijską gazetę.
"The Australian" napisał, że trzy miesiące temu, gdy Brown był jeszcze ministrem odpowiedzialnym za budownictwo, w jego biurze w parlamencie odbyła się huczna impreza . Poza głośną muzyką techno i dużymi ilościami alkoholu była tam jeszcze jedna atrakcja - sam minister tańczący w krótkich, obcisłych majtkach na ministerialnej kanapie.
Polityk początkowo zaprzeczał tym oskarżeniom . Jego prawnik zapewniał opinię publiczną, że "nic niestosownego nie wydarzyło się tamtego wieczoru". Dopiero kiedy do akcji wkroczył premier Nowej Południowej Walii, Nathan Rees, który nakazał Brownowi rezygnację ze stanowiska.
- Powiedziałem mu, że dostaję za dużo sygnałów o jego wpadce . W końcu przyznał, że miał tego wieczoru na sobie wtedy jedynie bieliznę, co pozostawiło mi tylko jedną opcję - powiedział Rees.
Sam Brown już nie stara się uniknąć odpowiedzialności. Jak powiedział prasie: - Jestem człowiekiem, jak każdy. Popełniłem błąd i muszę przyjąć na siebie konsekwencje tego błędu .
ZOSTAŃ Z NAMI:
Burmistrz: Zapraszamy do nas... wszystkie brzydkie kobiety!
Znany prezenter telewizyjny zostanie premierem?
Senat Rumunii: Połowa wiadomości w mediach ma być optymistyczna