David Blane szczęśliwie zakończył swój ostatni pokaz. Magik zawisł nogami do góry nad jednym z lodowisk w nowojorskim Central Parku. Tą oryginalną sztuczkę zakończył skokiem pomiędzy zgromadzoną publiczność.
Jakie niebezpieczeństwa czyhały na odważnego magika? Poza upadkiem, głównym zagrożeniem było krążenie krwi. Co pewien czas Blaine musiał schodzić z lin i poddawać się badaniom lekarskim, które miały wykazać, czy nietypowa dla ludzkiego ciała pozycja nie zagraża jego zdrowiu.
- Napór krwi był naprawdę ogromny. Miałem wrażenie jakby moja głowa miała eksplodować - z uśmiechem opowiada o swoich przeżyciach.
ZOBACZ KONIECZNIE:
Magik lewitował przed Białym Domem - ZDJĘCIA
WIDEO - Śmieszne pomyłki i nieudane triki, czyli niektórzy magicy są kiepscy