David Blane zakończył niebezpieczne przedstawienie

Wczoraj pisaliśmy o mrożącym w krew żyłach pokazie magika Davida Blaine. Amerykanin przez 60 godzin miał wisieć głową w dół nad nowojorskim Central Parkiem. Udało się! Oczywiście, z pomocą lekarzy...

David Blane szczęśliwie zakończył swój ostatni pokaz. Magik zawisł nogami do góry nad jednym z lodowisk w nowojorskim Central Parku. Tą oryginalną sztuczkę zakończył skokiem pomiędzy zgromadzoną publiczność.

Jakie niebezpieczeństwa czyhały na odważnego magika? Poza upadkiem, głównym zagrożeniem było krążenie krwi. Co pewien czas Blaine musiał schodzić z lin i poddawać się badaniom lekarskim, które miały wykazać, czy nietypowa dla ludzkiego ciała pozycja nie zagraża jego zdrowiu.

- Napór krwi był naprawdę ogromny. Miałem wrażenie jakby moja głowa miała eksplodować - z uśmiechem opowiada o swoich przeżyciach.

ZOBACZ KONIECZNIE: 

Magik lewitował przed Białym Domem - ZDJĘCIA

WIDEO - Śmieszne pomyłki i nieudane triki, czyli niektórzy magicy są kiepscy

Więcej o: