Meksykanin ma nie lada powód do dumy. Nie dość, że dzięki mozolnej diecie zgubił prawie połowę oryginalnej wagi , to jeszcze znalazł miłość swojego życia. Z Claudią, swoją narzeczoną, zaręczył się 2 lata temu w domu, gdyż do tamtej pory nie był w stanie ruszyć się z łóżka.
- To będzie duże wesele, na wielką skalę, ale z niskokalorycznym bankietem - zapewnia 43-latek.
Uribe ma więc dużą motywację do dalszego chudnięcia. Jak sam przyznaje, codziennie dziękuje Bogu za to, że dane mu jest teraz przeżywać uroki miłości.
Media także zaoferowały swoją pomoc w organizacji całego przedsięwzięcia, oferując młodej parze m.in. wielki tort dla co najmniej 400 gości . Dlatego też Uribe poważnie rozważa powiększenie listy gości. Wszystko zostało już praktycznie dopięte na ostatni guzik. Ciekawe tylko, jaki garnitur przywdzieje pan młody na tę szczęśliwą uroczystość... My życzymy mu wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
Przeczytaj też:
...o randce Uribe i jego Claudii