Dostał rachunek do zapłaty, a nie żyje od 200 lat!

Śmieszna wpadka niemieckiej Centrali Ściągania Opłat, która wysłała ponaglenie Fryderykowi Schillerowi, aby zapłacił 17 Euro za rachunek telewizyjny. Problem w tym, że ten genialny poeta nie żyje od przeszło 200 lat!  

Pamiętacie "Odę do radości" ? Poemat ten stworzył właśnie Fryderyk Schiller. Jak się okazuje, nawet wielcy poeci powinni płacić rachunki za telewizję. Dlatego też Centrala Ścigania Opłat wysłała dwa ponaglenia, bo Schiller nie zapłacił 17 Euro. Nie byłoby w tym jednak nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Niemiec nie żyje już od 1805 r. Kto więc otrzymywał owe listy zmuszające do zapłaty? Drugie ponaglenie dotarło do dyrektora szkoły w Weigsdorf-Köblitz , która nosi imię sławnego poety.

- Pan Schiller nie ma możliwości oglądania telewizji i słuchania radia - taką odpowiedź wysłał do Centrali Michael Binder , dyrektor owej podstawówki. Otrzymał zaskakujący list zwrotny. Pan Schiller bowiem musi udowodnić, że nie posiada telewizji i radioodbiornika. Do kolejnego listu dyrektor Binder dołączył już CV poety i notkę, że Schillera nie ma już z nami od pewnego czasu.

- Musimy zmierzać się z taką ilością danych, że zdarzenie takie jak to może mieć miejsce, a nazwisko Schiller wcale nie jest tak mało popularne, więc nie wyróżniało się jako dziwne - powiedział rzecznik Centrali po wyjściu na jaw tej niefortunnej wpadki.

Błąd oczywiście szybko poprawiono i uaktualniono tamtejszą bazę danych.

Zobacz też inne wpadki:

Sarah Palin, która czyta wszystkie gazety

Wpadka Przemysława Gosiewskiego na antenie Radia Maryja

Więcej o: