Mam Talent: Zmiana werdyktu po programie i pierwszy bis

Wrocławskie zmagania utalentowanych uczestników programu przyniosły nam sobowtóra Dody, Stanisława, który strzelał nogami z łuku, dużo muzyki country i podniebnych akrobacji. Stało się też coś bez precedensu: Jury, dręczone wyrzutami sumienia, zmieniło werdykt wydany po występie akrobatycznej grupy "Fly Cube".  
Pan Jacenty Ignatowicz fot. mamtalent.plejada.pl
Pan Jacenty Ignatowicz fot. mamtalent.plejada.pl

Jurorzy mieli okazję przekonać się, że Wrocław to miasto utalentowanych artystów. Do następnego etapu rywalizacji o główną nagrodę przechodzili głównie muzycy.

Zespół "All Sounds Allowed" urzekł publiczność i jurorów nowatorskim podejściem do muzyki - młodzi ludzie jako instrumenty wykorzystywali dosłownie wszystko - wiertarki, młotki, stare metalowe części i... piłę do drewna, którą jeden z muzyków zręcznie zagrał melodię. Razem z nietypowym zespołem do kolejnego etapu konkursu przeszedł też zespół Percival, który na tradycyjnych instrumentach wykonał "wczesnośredniowieczny hard rock" i głosami Agnieszki Chylińskiej oraz Małgorzaty Foremniak przeszedł dalej.

Publiczność pokochała pana Jacentego Ignatowicza z Żywca , który ubrany w góralski strój zagrał muzykę na tym, "czego nie stworzył człowiek", czyli na... roślinach! Jego wykonanie Chopina i Schuberta porwało zarówno jury jak i publiczność, dzięki której 64-letni showman zapisze się w historii "Mam Talent" wykonaniem pierwszego w programie bisu na życzenie publiczności.

Duże wrażenie zrobiły dwie bardzo różniące się od siebie, ale wyjątkowo utalentowane piosenkarki. 15-letnia Paulina Lenda zaimponowała swoim pięknym "czarnym" głosem, wykonując piosenkę "I am ready for love". Z kolei 63-letnia pani Marianna (od pół roku prababcia), zwana przez wszystkich "Palomą" zachwyciła szczególnie Agnieszkę Chylińską, która nie mogła uwierzyć, że w tym wieku można mieć "tak czysty i mocny głos".

Czwarty odcinek "Mam Talent" zostanie jednak zapamiętany głównie z powodu bezprecedensowej zmiany werdyktu jury. Grupa akrobacyjna "Fly Cube" dostała "tak" jedynie od Agnieszki. Dwa poważne błędy i kilka niedociągnięć zdawały się być wyrokiem na młodych akrobatów. Jednak Małgorzata Foremniak, dręczona wyrzutami sumienia, już po programie, namówiła Kubę do zmiany stanowiska , i tym sposobem "Fly Cube" obejrzymy w następnych programach!

TO NIE KONIEC:

Bardzo ŚMIESZNA prognoza pogody - WIDEO

Chłopiec - guma w rosyjskim telewizyjnym show

Więcej o: