Mieszkańcy amerykańskiej miejscowości Greenville stracili bardzo ważną atrakcję turystyczną . O co chodzi? O nagość!
Restauracja "Black Frog" znana była w całym kraju za nietypową formę promocji . Każdy, kto nago wykąpał się w niedalekim jeziorze Moosehead, miał zagwarantowaną darmową potrawę z menu lokalu - wielką kanapkę, za którą musieliby zapłacić 10 dolarów. Niestety, oryginalny zwyczaj dobiegł końca - właściciel Leigh Turner postanowił skończyć z darmowymi kanapkami po tym, jak miasto odmówiło odnowienia jego licencji na sprzedaż alkoholu.
Urzędnicy przyznali otwarcie, że nie byłoby żadnego problemu z licencją, gdyby tylko "Black Frog" nie dawała kanapek ludziom pływającym bez ubrań w jeziorze. Policja utrzymuje, że wiele razy otrzymywała skargi na nieszablonowe zachowanie klientów restauracji. Z kolei Leigh twierdzi, że nigdy takich skarg nie było, a ewentualni świadkowie nagich kąpieli nie mieli szans na zobaczenie czegoś niestosownego.
Kilku klientów po kąpieli nago zostało zatrzymanych przez policję.
ZOSTAŃ Z NAMI: