Pan młody wolał podpalić hotel niż wziąć ślub

Ślub był od dawna zaplanowany, goście zaproszeni, hotel wynajęty. I... pan młody się rozmyślił. Odwołanie ceremonii w ostatniej chwili nie było jednak prostą sprawą. Zdesperowany narzeczony uznał, że podpalenie hotelu będzie łatwiejszym rozwiązaniem.  
Obrączki ślubne
Fot. Pawel Kiszkiel / Agencja Wyborcza.pl

Tatsuhiko Kawata zdecydował się na ten krok ze strachu. Jednak to nie narzeczona wzbudziła panikę w niedoszłym małżonku, ale... pierwsza żona i kara, która z pewnością spotkałaby go za bigamię. 39-letni Japończyk miał zamiar wstąpić w związek małżeński, pomimo posiadania już jednej żony. - Myślałem, że jeśli podpalę hotel, to nie dojdzie do ceremonii - wyjaśnił policji mężczyzna.

Na wesele , które miało się odbyć w niedzielę w hotelu w prefekturze Yamanashi na zachód od Tokio, przybyło 80 zaproszonych gości. Na szczęście wszystkich udało się w porę ewakuować i nikt nie ucierpiał. Niezdecydowany pan młody został aresztowany, po tym jak nagle odwołał ślub i zaczął się ''podejrzanie'' zachowywać - poinformowała lokalna gazeta ''Yomiuri''.

KONIECZNIE ZOBACZ TEŻ:

Jak najszybciej zrujnować ślub - wideo

Duch straszy na weselu, a para młoda tańczy...

Pech bigamisty: czwarta żona otworzyła list od trzeciej

KONKURS! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!

Więcej o: