Pies Busha pogryzł reportera

Dziennikarz musiał zadać bardzo niewygodne pytanie...  
Prezydent George W. Bush ze swoim pieskiem Barneyem. Fot. Rod Aydelotte / AP
Prezydent George W. Bush ze swoim pieskiem Barneyem. Fot. Rod Aydelotte / AP

Barney , pies prezydenta USA najwyraźniej nie był w najlepszym humorze w czwartek w czasie spaceru wokół Białego Domu. Reporter agencji Reutera Jon Decker chciał zaprzyjaźnić się z szkockim terierem, ulubieńcem George'a Busha i wyciągnął do niego rękę z zamiarem pogłaskania spokojnego, wydawało się, pieska.

Barney pokazał jednak, że pies prezydenta Stanów Zjednoczonych nie będzie zadawał się z byle kim i... ugryzł kompletnie zaskoczonego reportera w palec, groźnie przy tym warcząc. - Myślę, że w ten sposób chciał powiedzieć, że ma dość paparazzich - powiedziała Sally McDonough, rzeczniczka prasowa pierwszej damy. Rannego dziennikarza, na polecenie Laury Bush opatrzył lekarz dyżurujący w Białym Domu.

Na szczęście natrętni dziennikarze nie będą już długo dręczyć znerwicowanego psa. Za 75 dni kadencja prezydenta dobiega końca i Barney razem ze swoim panem mają wrócić do Teksasu. Z drugiej strony, terier może być zdenerwowany z powodu zapowiedzi Baracka Obamy - prezydent elekt obiecał swoim córkom szczeniaka po przeprowadzce do rezydencji prezydenta USA. Miejsce Barney'a zajmie inny pies .

ZOBACZ TEŻ:

Pies Putina też nie ma szczęśliwej miny - jego pan testuje na nim nawigację satelitarną

Lech Kaczyński woli koty? Kotka Molly towarzyszy mu nawet w sypialni

Na Downing Street nie ma psów. Za to mieszka tam piękna kotka o imieniu Sybil

PRZYPOMINAMY O KONKURSIE! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!

Więcej o: