Jurorzy już na początku podgrzali atmosferę, deklarując, że wśród wczorajszych półfinalistów znajduje się potencjalny wygrany . Nie zdradzili oczywiście o kogo może chodzić.
Jako pierwszy na scenie pokazał się Piotr Bugzel , z zawodu kucharz, który najbardziej w życiu lubi wcielać się w Elvisa Presley'a. Piotr zaśpiewał piosenkę "I can't stop loving you" . Jury w całości było na tak. Po tym udanym występie nadszedł czas na taneczną grupę Art Factory. Młodzi ludzie, ubrani zupełnie inaczej niż w eliminacjach, nie spodobali się tylko Kubie, który powiedział im, że są "wtórni i beznadziejni".
Jako trzeci swój talent prezentował beatboxer Blady Kris. Jego efektowny występ porwał publiczność w studiu do tańca, a jurorzy nie mogli się nachwalić profesjonalizmu muzyka . Po Krisie przed publicznością zaprezentował się Jacek Witkowski , który pokazał wyjątkową żonglerkę wielkim, płonącym sześcianem. Wymagający wielkiej sprawności fizycznej taniec podobał się wszystkim. "Jednoosobowy efekt specjalny" - ta ocena jury najlepiej podsumowuje pokaz Jacka.
Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali na występ 15-letniej Klaudii Walencik , która w zmaganiach eliminacyjnych była jedną z najbardziej wyróżniających się osób. Wczoraj nastolatka zaśpiewała piosenkę z repertuaru Whitney Houston. "Byłaś lepsza" - taki okrzyk z publiczności na pewno ucieszył wokalistkę, która przyznała, że nie może równać się z tą piosenkarką. Jury było oczywiście na tak. Po Klaudii nadszedł czas na odrobinę żonglerki na występie barmanów Tomka i Marka . Obaj panowie nie pozostawili złudzeń, że w kwestii niesamowitych sztuczek z butelkami i szklankami nie mają sobie równych. W tym występie ponownie pojawił się ogień, który w efektowny sposób zamienił butelki w prawdziwe pochodnie. Wojewódzki od razu poprosił obu panów, aby serwowali drinki na jego ślubie .
Po drinkach, beatboxie i śpiewie nadszedł czas na taniec. Para "Swing Step" dała wyzywający i zabawny pokaz, co publiczność nagrodziła owacją na stojąco. W bezbłędnym tańcu nie przeszkodziły nawet... podarte spodnie tancerza - tego nikt się nie spodziewał. Agnieszka stwierdziła, że zakochała się w tej parze od pierwszego wejrzenia . Kuba przyznał, że mu się podobało, ale para według niego nie zasługuje na 100 tys. euro. Jako ostatni w trzecim półfinale swój talent prezentował wokalista i pianista Mateusz Ziółko . Wykonał znaną balladę Briana Adamsa, co jak się miało okazać wywalczyło mu głosy telewidzów, którzy to właśnie jego wybrali zwycięzcą tego odcinka "Mam Talent". Jurorzy zostali postawieni przed zadaniem wyboru drugiego pomiędzy Bladym Krisem a Klaudią. Agnieszka głosowała na dziewczynę, jednak Małgorzata oraz Kuba wskazali Bladego , który w ten sposób wywalczył miejsce w finale 29 listopada.
ZOBACZ WIĘCEJ:
Mam Talent: Problemy techniczne i kolejni finaliści
Filmik: Na prezentera pogody spadła... Wielka Brytania?
PRZYPOMINAMY O KONKURSIE! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!