Jeszcze dwa lata temu Rembiszewski w rozmowie z "GW" twierdził, że losowania
nigdy mu się nie znudzą.
- Zawsze pojawia się dreszczyk emocji. Szczególnie wtedy gdy jest duża kumulacja, np. 20 mln zł. Tym bardziej, że sam często gram. Nie tylko zresztą ja, ale wiele osób realizujących ten program. (...) Ja do tej pory nie miałem żadnej dużej wygranej - mówił.
Dlaczego Pan Lotto odchodzi? Może wygrał upragnioną szóstkę, spłacił kredyty i wyjechał na Karaiby?
Raczej nie. Agencja PR Lewis ogłosiła, że Rembiszewski został twarzą nowej loterii sms-owej. Można w niej wygrać tylko milion złotych, ale za to nie trzeba wypełniać kuponu.
WIĘCEJ O LOTTO :