Michael John Maris z Północnej Karoliny wykorzystał numer ubezpieczenia społecznego małej dziewczynki, gdy podpisywał umowę z dostawcą gazu i firmą telekomunikacyjną. Dzięki temu mógł spokojnie, jak mu się wydawało, nie płacić rachunków.
Firma ściągająca długi, kierując się wyłącznie fałszywym numerem ubezpieczeniowym, zażądała pieniędzy od... 3-latki. Wtedy do akcji wkroczyła oburzona babcia dziewczynki Linda Raker, która stanęła w obronie skarbonki swojej wnuczki i powiadomiła policje o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Mężczyzna został aresztowany i oskarżony o kradzież tożsamości oraz wyłudzenie mienia.
CZYTAJ TEŻ:
Wpadka gangu ''Różowych Panter'' - ukradli klejnoty warte ponad 100 mln euro
Brawurowa kradzież: okradli pędzącą ciężarówkę
Złodziej zostawił dziecko na miejscu przestępstwa
KONKURS! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!