Amerykański prezydent-elekt
nie próżnuje. Urząd obejmuje dopiero w styczniu, jednak już teraz ma pełne ręce roboty. Jest zajęty kompletowaniem swojej administracji i rozmowami z politykami. Często zdarza się, że rozmowami telefonicznymi. Czasami okazuje się jednak, że te rozmowy są trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Dlaczego? Nie chodzi tutaj o kłótnie polityczne - niektórzy rozłączają się, kiedy tylko słyszą głos Demokraty w słuchawce! Strach przed ośmieszeniem jest zrozumiały, ale ta republikanka posunęła się trochę za daleko...
O co chodzi? Wszystko zaczęło się od Sarah Palin, która rozmawiając z komikiem była przekonana, że odebrała telefon od prezydenta Francji . Republikanka Ileana Ros-Lethinen, członkini kongresu, była pewna, że ktoś chce ją oszukać w podobny sposób. Najpierw pani Ros-Lethinen odebrała telefon od członka ekipy prezydenta-elekta. Mężczyzna poinformował ją, że Obama chce z nią rozmawiać i za chwilę się połączy. Gdy nasza bohaterka usłyszała głos polityka, od razu się rozłączyła . Była przekonana, że to żart "jednej z rozgłośni z południa Florydy", jak to określiła.
Po chwili telefon pani Ros-Lethinen odezwał się ponownie - tym razem dzwonił Rahm Emanuel, przyszły szef gabinetu Obamy.
- Ileana, nie wierzę, że się rozłączyłaś. Przecież to był prezydent-elekt - powiedział Emanuel. Jednak i ta rozmowa była krótka. Ros-Lethinen... znów się rozłączyła, myśląc, że ten telefon też nie jest prawdziwy.
W końcu, po kilku następnych próbach Barackowi Obamie udało się dodzwonić. Demokrata nie krył rozbawienia całą sytuacją.Pani Ros-Lithinen przeprosiła i przyznała, że Obama mógłby idealnie udawać samego siebie...
ZOBACZ WIĘCEJ:
Obama i Bush: zobacz co mówią ciała polityków!
Wpadka: dzwonisz do premiera, a tam poczta głosowa poprzednika
Czy można wziąć ślub przez telefon? W Indiach - tak!
KONKURS! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!