Polityk PSL święta Bożego Narodzenia spędza... głęboko zaszyty w lasach . - Wyłączam absolutnie komórkę, żeby żaden z dziennikarzy mnie nie męczył. Włączę ją dopiero po Nowym Roku - wyznaje Kłopotek.
''W ciszy, w spokoju, zaszyty w ukochanych lasach'' poseł Kłopotek śpiewa kolędy w szerokim rodzinnym gronie przy koniecznie żywej choince. Od tego zaczyna się wigilijny wieczór w domu polityka PSL. Dopiero później wszyscy siadają do stołu. - Na ogół na początku na krótko, bo każdy zerka pod choinkę, jakie tam też są podarunki. - opowiada poseł.
Jedyny kłopot w leśnej głuszy posłowi mogą sprawić... dodatkowe kilogramy. Polityk narzeka, że świąteczne ucztowanie kończy się w jego przypadku na ogół dwoma, trzema. - Dobrze, że pies potrafi wyciągać na spacery -mówi. Naszym czytelnikom doradzamy iść w ślady posła Kłopotka i pójść na spacer z psem lub innym zwierzakiem .
KONIECZNIE ZOBACZ TEŻ:
Policja znalazła w środku lasu porzucone pianino. Kto zgubił?
Sawka rysuje święta... u rekinów
>>KONKURS<< Las Vegas na balkonie, Mikołaj na dachu i świecąca rynna. Czy Twój sąsiad też przesadził z dekoracją świąteczną? Zrób zdjęcia i wyślij na Alert24.pl lub na deser.pl@gazeta.pl!